Towarzystwo Poradnictwa i Psychologii Pastoralnej w Polsce

 

Jak uczynić swój lęk znośnym?

„Lęk w sposób nierozerwalny wiąże się z naszym życiem. Towarzyszy nam w różnych formach od narodzin aż do śmierci” (Fritz Riemann, Oblicza lęku, Wydawnictwo WAM, Kraków 2005). Tymi słowami Fritz Riemann rozpoczyna książkę pt. „Oblicza lęku”, która opisuje cztery typy osobowości. Bada je przede wszystkim pod kątem miłości, agresji, historii życia i sposobów przeżywania. Podczas lektury szybko okazuje się, że typy osobowości opisane są jako typy idealne, aby podkreślić ich cechy szczególne, ale w każdym człowieku w większym lub mniejszym stopniu obecne są cechy różnych typów i w zależności od sytuacji pewne ujawniają się mocniej niż inne. Riemannowi nie chodzi o zlikwidowanie lęku, to nawet nie byłoby możliwe, ale o to, by uczynić go bardziej znośnym i w miarę możliwości korzystnym dla ludzkiego rozwoju. Według niego, lęk powstaje z powodu antynomii życia. Tak jak inni psychoanalitycy, podkreśla, że człowiek charakteryzuje się sprzecznościami, które w procesie rozwoju muszą być utrzymywane razem, by istniała pewna równowaga pomiędzy nimi.

Przed ludźmi postawione są cztery wymagania. Po pierwsze, mamy być niepowtarzalną jednostką oraz wyjątkową osobowością. Z tym wiąże się lęk przed utratą bezpieczeństwa, przynależności i wspólnoty oraz wydaniem na samotność i izolację.

 

W drugim wymaganiu chodzi o to, żebyśmy z zaufaniem otworzyli się na świat, życie i innych ludzi, a nawet ufali obcym i wchodzili z nimi w interakcję. Wymaganie to można określić słowem ofiarowanie. Z nim wiąże się strach przed utratą własnego „ja”, uzależnieniem, odkryciem

się, brakiem możliwości realizacji własnej wyjątkowości i koniecznością nadmiernego dostosowania się.

 

Po trzecie, powinniśmy dążyć do trwałości i ciągłości. Powinniśmy się urządzić, planować przyszłość i dążyć do celów, tak jakbyśmy byli nieograniczeni, mimo że wiemy, że nasze życie przerywa śmierć. Życie w ten sposób, jakbyśmy byli bezpieczni, wzbudza lęk związany z jego

przemijalnością i nieprzewidywalnością. Ten impuls trwania i stabilności skłania nas do tworzenia i działania.

 

Po czwarte, ciągle powinniśmy być gotowi, żeby się zmieniać, akceptować zmiany i rozwój, rezygnować z tego, co znane. Z wymaganiem rozwoju i odwagi do podejmowania nowych wyzwań wiąże się lęk, że w naszym parciu ku wolności i zmianom będziemy determinowani przez tradycje, porządki, reguły i przepisy. Impuls do zmian chroni nas przed stężeniem, odrętwieniem.

 

Riemann wylicza następujące oblicza lęku:

– lęk przed ofiarowaniem się, przeżywany jako utrata własnego „ja” oraz uzależnienie;

– lęk przed samorealizacją, przeżywany jako brak bezpieczeństwa i izolacja;

– lęk przed zmianą, przeżywany jako przemijalność i niepewność;

– lęk przed koniecznością, przeżywany jako ostateczność i brak wolności.

 

Wszystkie możliwe lęki są ostatecznie wariantami lęków podstawowych i związane są z następującymi podstawowymi impulsami: dążeniem do samorealizacji, do ofiarowania siebie, do trwania i do zmiany. Następnie Riemann bada, jak lęki wpływają na różne typy osobowości.

Lęk przed ofiarowaniem się przyporządkowuje osobowości schizoidalnej, lęk przed samorealizacją – osobowości depresyjnej, lęk przed zmianą – osobowości anankastycznej, a lęk przed koniecznością – osobowości histerycznej. Trzeba zaznaczyć, że nie są to cechy patologiczne.

 

Następnie te cztery typy osobowości Riemann opisuje dokładniej, przy czym kładzie szczególny nacisk na ich wpływ na witalne siły miłości, seksualności i agresji. Dalej bada, jak różne typy osobowości realizują się w pracy i życiu zawodowym i jak kształtują się w trakcie życia.

Opisy lęku oraz różnych typów osobowości pomagają w zrozumieniu jednostek z ich impulsami i stylem życia.

 

Zadaniem duszpasterstwa nie jest diagnozowanie człowieka czy przydzielanie go do jakiejś kategorii,

natomiast wiedza o tym, jakie lęki kierują człowiekiem i jakie strony są w nim mocniej czy słabiej wykształcone, może pomóc w duszpasterstwie. W zależności od osobowości rozmówcy i sytuacji, duszpasterz może się zastanowić, które z jego stron wspierać, które mogą mu pomóc –

ofiarowanie się czy samorealizacja, zmiana czy konieczność. Ważne jest również, by duszpasterze sami dowiedzieli się, jaki typ osobowości reprezentują i jakie lęki w nich dominują.

 

Helmut Weiss
(fr. książki „Duszpasterstwo, superwizja, psychologia pastoralna”, wyd. Warto 2012)

Fot. Marcin Kolanko