Towarzystwo Poradnictwa i Psychologii Pastoralnej w Polsce

 

Jak uczynić swój lęk znośnym?

„Lęk w sposób nierozerwalny wiąże się z naszym życiem. Towarzyszy nam w różnych formach od narodzin aż do śmierci” (Fritz Riemann, Oblicza lęku, Wydawnictwo WAM, Kraków 2005). Tymi słowami Fritz Riemann rozpoczyna książkę pt. „Oblicza lęku”, która opisuje cztery typy osobowości. Bada je przede wszystkim pod kątem miłości, agresji, historii życia i sposobów przeżywania. Podczas lektury szybko okazuje się, że typy osobowości opisane są jako typy idealne, aby podkreślić ich cechy szczególne, ale w każdym człowieku w większym lub mniejszym stopniu obecne są cechy różnych typów i w zależności od sytuacji pewne ujawniają się mocniej niż inne. Riemannowi nie chodzi o zlikwidowanie lęku, to nawet nie byłoby możliwe, ale o to, by uczynić go bardziej znośnym i w miarę możliwości korzystnym dla ludzkiego rozwoju. Według niego, lęk powstaje z powodu antynomii życia. Tak jak inni psychoanalitycy, podkreśla, że człowiek charakteryzuje się sprzecznościami, które w procesie rozwoju muszą być utrzymywane razem, by istniała pewna równowaga pomiędzy nimi.

Duszpasterstwo powinno nieść pomoc podczas przełomowych momentów cyklu życia.

Duszpasterstwo jest zadaniem całego Kościoła i każdej pojedynczej parafii. Zgodnie z reformacyjnym rozumieniem „kapłaństwa wszystkich wierzących i ochrzczonych” wszyscy na swój sposób są powołani, by swoją wiarę realizować w miłości do drugiego człowieka, dlatego dbanie o innych nie może być sprawą zaledwie garstki zborowników. Parafie są szansą niesienia pomocy duszpasterskiej.
 

Pomoc w życiu powinna być pomocą w wierze, a pomoc w wierze – pomocą w życiu.

Szczególną formą duszpasterskiej duchowości jest praca nad indywidualnym credo, czyli wyznaniem, w którym ludzie stają przed Bogiem i innymi, i mówią, co dla nich jest ważne w wierze. To wyznanie nie powinno być cytowaniem, prostym powtarzaniem wyuczonej formuły, ale wypowiedzeniem wiary, która odnosi się do konkretnej osoby z jej historią w obecnej sytuacji życiowej. 

 

W dialogu z Biblią znajdujemy inspirację do pracy z ludźmi w duszpasterskiej relacji.

Biblia jest pod wieloma względami księgą „duszpasterską”. Naprawdę warto czytać teksty biblijne pod kątem duszpasterstwa, a podczas spotkań duszpasterskich ciągle o nich wspominać. Przez wiele lat na kursach omawiałem teksty biblijne, zwłaszcza takie, które pozornie nie mają nic wspólnego z duszpasterstwem i znalazłem w nich wiele elementów duszpasterskich.

 

Zaufanie w życiu koncentruje się wokół pytania, kogo mogę być pewnym i komu ostatecznie wolno mi zaufać. 

W obliczu doświadczeń kontyngentnych, a więc doświadczeń braku poczucia bezpieczeństwa i zagrożenia bytu, religie podkreślają nadzieję zbawienia. Duszpasterstwo jako aktywność religijna nawiązuje do niej i formułuje swoje zadanie. Co może przeciwstawić niepewności życia oraz zwątpieniu? Uważam, że w tym miejscu bardzo pomocne jest pojęcie zaufania w życiu i twierdzę, że jest ono zadaniem duszpasterstwa – oznacza bowiem proces zdobywania zaufania do życia.

Jak ludzie mogą żyć zdrowo i sensownie? Jak mogą sami o sobie decydować?

Jak mogą żyć w dobrej relacji z samymi sobą, z bliźnimi, z Bogiem oraz mieć właściwy stosunek do swoich obowiązków? Jak mogą sobie radzić z chorobami i śmiercią? Kobiety i mężczyźni stawiali te pytania, a rozmawiając z innymi oraz ufając Bogu, udzielali na nie odpowiedzi. Odpowiedzi te były nacechowane wiarą chrześcijańską. Do czasów nowożytnych Kościoły były nośnikami duszpasterstwa dla swoich członków, choć nie tylko dla nich.

Każdy człowiek posiada swoją specyfikę, rodzi się w określonym miejscu i czasie, jego droga życiowa oraz koniec życia są szczególne.

Od około dwudziestu, trzydziestu lat słowo „kultura” jest dość popularne, po pierwsze dlatego, że homogeniczność społeczna maleje, rośnie natomiast różnorodność i wielość filozofii i sposobów życia. Dzieje się tak między innymi dzięki spotkaniom z innymi kulturami oraz postmodernizmowi, czyli dzięki wykazaniu, że siła uniwersalnych wizji życia oraz „wielkich narracji”, które determinowały myślenie i wartości człowieka jest coraz słabsza. Skoro więc kręgi naukowe oraz całe społeczeństwa mówią o kulturze, jest to wskazówka, że różnice należy dostrzegać i traktować poważnie.